Wspomnienia z wymiany młodzieżowej w Turcji

Wspomnienia z wymiany młodzieżowej w Turcji

W dn. 16-26.09.2018r. wzięłam udział w wymianie młodzieżowej na temat ,,Keep up with the nature” w Turcji. Była to moja czwarta tego typu aktywność, ale zdecydowanie najlepsza. Pierwsze dni służyły głównie integracji uczestników, która dzięki organizatorom powiodła się na tyle, że w dzień wyjazdu niejedna osoba uroniła łzę. Oprócz prowadzonych dyskusji, burzy mózgów, odgrywaniu ról oraz pogadanek, mieliśmy możliwość odwiedzenia wielu wspaniałych miejsc Turcji. Największe wrażenie zrobił na mnie bajkowy region Kapadocji, gdzie wspaniałymi widokami cieszyć się mogliśmy cały dzień, a i za sprawą pani Przewodnik, dowiedzieć wielu ciekawostek.

Innego dnia wybraliśmy się w ramach workshop’u na turecką wieś, gdzie ,,pomagaliśmy w polu” J,a następnie, z naszych zbiorów, wspólnie z gospodarzami mogliśmy przyrządzić i skosztować obiad. Mimo, że nikt z nich nie potrafił porozumiewać się po angielsku, czuć było od nich ogromne ciepło i sympatię.

Ogromne wrażenie zrobiła na mnie turecka kolacja w restauracji zbudowanej w jaskini, gdzie spróbować mogliśmy prawdziwej, typowej kuchni kraju czterech mórz, a przy tym, za sprawą performence’ów, podziwialiśmy tureckie zwyczaje, tańce oraz zabawy, w których następnie sami braliśmy udział.

Program wymiany był bardzo dobrze zorganizowany, gdyż po dniach, które należały do cięższych (np. wycieczka do Kapadocji) przychodził taki dzień, kiedy to mieliśmy zajęcia w sali, w formie dyskusji lub pogadanek. Jednym z najlepszych (jak i nie najlepszym) wykładów, w jakich miałam możliwość uczestniczyć podczas moich erasmusowych wyjazdów był ten, który prowadził Volkan, na temat stereotypów i uprzedzeń. Po późniejszej wymianie opinii z innymi uczestnikami, zdecydowanie nie tylko na mnie zrobił on duże wrażenie.

Oprócz innych rewelacyjnych atrakcji, zorganizowanych przez turecką organizację, jak sauna party, cultural visit, czy też wycieczka do Salt Lake, przysłowiową wisienką na torcie okazał się Mersin, gdzie ciesząc się rewelacyjnym standardem hotelu i masą oferowanych usług (sauna, basen, Aqua Park) mogliśmy naładować swoje baterie przed powrotem do ojczystego kraju. Tam też odbyło się oficjalne podsumowanie, podziękowanie i pożegnanie uczestników.

Każda z dotychczasowych wymian w jakich brałam udział ,,coś” po sobie, we mnie, zostawiła. Ta natomiast zostawiła po sobie największy bagaż doświadczeń, przygód, nowych znajomości i emocji, które towarzyszą mi do tej pory, kiedy wracam myślami do tego miejsca, czasu i ludzi.

Każdemu mogłabym polecić przygodę z Erasmusem+, bowiem nic tak nie rozwija człowieka, jak kontakt z innym środowiskiem, kulturą i ludźmi. A tym bardziej polecić chcę projekty prowadzone przez te organizacje, które dały mi szansę uczestnictwa w tym wyjeździe, gdyż jak wspomniałam, nie spotkałam się nigdy przedtem z tak rewelacyjnie przygotowaną wymianą, z taką gościnnością, troską i sympatią względem jej uczestników.

 

Joanna Ankiewicz

No Comments

Post A Comment