Relacja Łukasza z wymiany w Turcji

Relacja Łukasza z wymiany w Turcji

Dobrze jest spotkać Człowieka. Człowieka, którego kształtują różne religie, filozofie, kultury, doświadczenia. Wspólnym mianownikiem jest nasze człowieczeństwo.

To był zdecydowanie najlepszy zagraniczny projekt, w którym do tej pory uczestniczyłem. Budowa mostów przedsiębiorczych między Azją a Europą Centralną. To coś więcej niż biznes, to przede wszystkim kompetencje miękkie. Bez nich nie ma rozwoju.

Od Chińczyków nauczyłem się, czym jest wspólnota. Gdy rano późno wstawałem, Wong Ju czekał na mnie, żebyśmy razem poszli na śniadanie. Nie gasił światła, gdy wracałem później ze spotkań niż on, nawet gdy już spał.

Indonezja pokazała mi, że religie mogą ze sobą wspólnie się przyjaźnić. Trzyosobowy skład: muzułmanka, protestantka(jej narzeczony to buddysta) i hinduska. Trzy przyjaciółki. Amy pokazała, że marzenia są początkiem budowania swojej przyszłości. Liczy się wiara, ale też pokora wobec rzeczywistości. 

 

 

 

 

 

 

Kirgistan to uśmiech na twarzy. Nie zapomnę rozmowy z muzułmaninem. „ Wiesz, mam kolegę, który jest bardzo wykształcony. Studiował w Egipcie i jeszcze jednym państwie. To bardzo mądry człowiek, bardzo też wierzący. Powiedział mi kiedyś, że ludzie wierzą, że Bóg jest w sercu. A to nie do końca prawda, bo to są emocje. Najważniejsze jest w naszej głowie. Mamy prawo i obowiązek myśleć o Nim, dopiero później zajmować się uczuciami. W odwrotnej kolejności łatwiej jest ludźmi manipulować, dlatego mamy takie problemy z fanatykami”.

Turcy to otwarci, ale też twardo stąpający po ziemi ludzie. Dobrze zorganizowali plan oraz nasz pobyt. Gość w dom – Bóg w dom.

Litwini i Słowinie to słowiańskie poczucie humoru oraz patrzenie na świat. Dużo rozmów i jeszcze więcej wniosków.

 

 

Kazachstańskie uczestniczki zaimponowały mi pracowitością i siłą z jaką starają się zmienić prawo w kraju. To piękne widzieć ludzi, którzy nie poddają się marazmowi.I najlepsze na koniec, czyli Polska! 😀 Jak dla mnie ekipa była duszą tego całego towarzystwa! Wnieśli sporo humoru i zaangażowania w cały projekt, aby wszyscy dobrze się czuli. W sumie nic dziwnego, skoro na miejscu pojawiła się psycholożka, psychoterapeutka wraz z trenerem i coachem. 😉 Bardzo dużo nauczyłem się od Was i odkryłem w sobie nieuświadomione jeszcze pola!

No Comments

Post A Comment